Zmysły w sprzedaży mieszkania – wzrok (część I)

Opublikowane przez preis-admin w dniu

Ludzie kupują oczami. To powiedzenie, które słyszeli już wszyscy, ale nie każdy potraf fakt ten wykorzystać w procesie sprzedaży mieszkania. A wystarczy przecież odpowiednio przygotować apartament, aby pierwsze wrażenie, jakie zrobi ono na potencjalnym kliencie, popchnęło go w kierunku decyzji o jego zakupie.

Poszukiwania mieszkania zaczynamy najczęściej od Internetu. Działanie na zmysł wzroku zaczyna się więc już od witryn internetowych i trwa przez cały proces sprzedażowy. W jego skład wchodzi także droga dotarcia do nieruchomości, cała jej okolica oraz samo lokum. Dopiero wtedy ostatecznie podejmuje się decyzję o zakupie bądź odstąpieniu od transakcji.

Postaw na atrakcyjne zdjęcia

Tak naprawdę niewiele różni się to od kupowania zwykłych produktów w sklepie. W pierwszej kolejności wpada nam w oko asortyment, który jest zapakowany w ciekawe pudełko. Tak właśnie jest z portalami z ogłoszeniami. Wśród tysięcy ofert, które przeglądamy, rzuca nam się w oczy miniatura zdjęcia mieszkania. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, aby fotografia była ciekawa i kolorowa. To nie wystawa fotografii artystycznej, abyśmy umieszczali piękne czarnobiałe obrazy.

Już w tym miejscu następuje pierwsza selekcja naszego produktu. Jeśli zadbamy o odpowiednie ulokowanie naszego zdjęcia, możemy liczyć na to, że potencjalny klient rozwinie zakładkę z rozszerzeniem informacji o naszym lokalu mieszkalnym.

Pokaż dobre strony okolicy

Drugi element, jaki pobudzi zmysł wzroku zainteresowanego zakupem, to okolica nieruchomości. Chodzi tu zarówno o walory estetyczno-przyrodnicze, jak również funkcjonalne. Każdy z nas, będąc na etapie poszukiwania własnego M, będzie się starać patrzeć na nie całościowo. Oczywiście jako sprzedający nie mamy wpływu na ruchliwość ulicy czy jakość trawy. Możemy jednak skierować uwagę naszego potencjalnego klienta w stronę konkretnych elementów, które w pozytywnym świetle pokażą naszą nieruchomość. Oto kilka przykładów wykorzystania marketingu sensorycznego w przełożeniu na zmysł wzroku:

„W trakcie podróży do nas proszę zwrócić uwagę, że w odległości 500 metrów znajdują się dwa przedszkola. Będziecie je Państwo mijali.”

„Ponieważ jest Pani pracującą osobą, to na pewno ma dla Pani znaczenie odległość przystanku metra od mieszkania. Jak będzie Pani dojeżdżała do bloku, to proszę spojrzeć przez okno – po prawej stronie znajduje się stacja.”

„Jak wysiądzie Pan z samochodu, proszę kierować się w stronę wysokich, zielonych krzewów. To obok nich jest wejście do klatki schodowej.”

Te trzy przykłady pokazują, jak codzienne sytuacje i możliwości można przeobrazić w niezwykłe narzędzie marketingu sensorycznego. Jeszcze przed przyjazdem kupca możemy wpłynąć na jego zmysł wzroku, który zadziała na niego w drodze do naszego mieszkania.

Artykuł jest skróconym i przeredagowanym na potrzeby internetowe fragmentem książki „Jak sprzedać mieszkanie i nie zwariować”

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *