Zmysły w sprzedaży mieszkania – węch (część I)

Opublikowane przez preis-admin w dniu

Już na etapie wystawienia ogłoszenia możemy zadziałać na zmysł węchu. Jak to możliwe? W tym przypadku – trzeba to przyznać – będzie trudniej niż w przypadku zmysłu wzroku, gdzie mogliśmy wpływać bezpośrednio. Tym razem musimy się wysilić i zadziałać w sposób pośredni, czyli działając na wyobraźnię.

Etap 1. Ogłoszenie

Niedaleka odległość od piekarni czy cukierni może zachęcić aromatem świeżych wypieków. Podobnie jest z parkiem czy nawet niewielkim zagajnikiem. Zapach odczuwalny w powietrzu w takich miejscach jest bezcenny. Takie informacje musimy koniecznie zawrzeć w ogłoszeniu. Chociaż może wydawać się to nieistotne, to dobrze skonstruowany opis ogłoszenia może zdziałać cuda.

Postawcie się w miejscu osoby, która jest obsesyjnie uzależniona od kawy. W dzisiejszym zabieganym świecie dotyczy to większości z nas. Przekazując informację o pobliskiej kawiarni serwującej najlepszą kawę w mieście oraz piekarni, z której zapach świeżego chleba dolatuje rano pod nasze okno, możecie być pewni, że zmysły większość czytających oszalałby już po samej lekturze ogłoszenia. I właśnie dlatego warto posłużyć się już na tym etapie marketingiem sensorycznym, który pobudzi zmysł powonienia.

Etap 2. Jadę na oględziny

Wrócimy do miejsc, w których nasz potencjalny klient znajdzie się, zanim odwiedzi nasze mieszkanie, czyli najbliższą okolicę oraz klatkę schodową, korytarz, windę. Wszystkie miejsca składające się na drogę do naszego apartamentu. Jeśli zadbamy o umieszczenie odpowiednich informacji w ogłoszeniu, które pobudzą receptory, to osoba jadąca do naszego mieszkania już w trakcie podróży samochodem otworzy szyby w aucie i wychyli się, szukając aromatów, o których czytała. Drobne szczegóły, które przemycimy w ogłoszeniu, sprawią, że to właśnie one będą motywem przewodnim wycieczki. Większość wystawionych komunikatów brzmi przecież standardowo i schematycznie. My oprócz tego, że przemycimy w ogłoszeniu informację o lokalizacji, to nadamy jej jeszcze życia.

Skoro wpłynęliśmy już na klienta, aby skorzystał ze swojego węchu w poszukiwaniu aromatu kawy czy wypieków, to postarajmy się, aby przyjemnych doznań nie zakłócić przez nieodpowiednie zapachy. Warto przed wizytą skrupulatnie przejść przez miejsca, w których pojawi się nasz klient. Czasami wystarczy uchylić okno na klatce schodowej, aby szybko zniwelować zapach gotowanej u sąsiada kapusty. Sytuacja dotyczy także wietrzących się na korytarzu butów. Na nieprzyjemne zapachy są różne metody. Najważniejsze, żeby przygotować się do takiej wizyty wcześniej. Tylko nie przesadzajmy z odświeżaczami powietrza, bo mogą wywołać odwrotny efekt do planowanego.

Artykuł jest skróconym i przeredagowanym na potrzeby internetowe fragmentem książki „Jak sprzedać mieszkanie i nie zwariować”

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *