Rynek nie pęka. Ceny stoją, sprzedaż rośnie, a deweloperzy jadą dalej
Jesień miała przynieść schłodzenie rynku mieszkań. Nic z tego. Sprzedaż dalej mocna, ceny stabilne, a klienci wracają po kredyt, bo stopy procentowe robią im w końcu przestrzeń. Dla dewelopera to jasny komunikat: rynek nie zwalnia.
Dane z Barometru Cen Mieszkań Tabelaofert.pl (2025) pokazują, że sprzedaż mieszkań w październiku praktycznie nie drgnęła w porównaniu do września. To zaledwie 0,9 proc., ale spokojnie. Rynek dalej jedzie na realnym popycie.
Ceny też są stabilne. Średnia cena metra spadła symbolicznie (-0,79 proc., Tabelaofert.pl), co w praktyce oznacza, że nic istotnego się nie zmieniło. Część firm podniosła stawki, część je obniżyła. Rynek nie robi zwrotu, tylko utrzymuje równowagę.
Różnice między miastami są wyraźne, ale łatwe do zrozumienia. Warszawa, Poznań i Wrocław lekko drożeją. Lublin, Bydgoszcz czy Trójmiasto notują delikatne spadki. To naturalne dla rynku, który działa lokalnie, a nie „dla całej Polski”. W skali roku ceny mieszkań nadal są wyższe niż rok temu (GUS 2025). Najszybciej rosły w Trójmieście i Bydgoszczy. Spadki w Krakowie i Warszawie to nie żadna przecena, tylko korekta po wcześniejszych skokach.
Do tego od września obowiązuje jawność cen mieszkań. Teraz każda tabela cenowa jest publiczna. Nie ma już gry „ile tak naprawdę kosztuje mieszkanie”. Rynek wg. założeń stanowionego prawa, ma stać się czytelniejszy i bardziej przewidywalny.
Praktyczne wnioski dla dewelopera:
- Popyt dalej jest silny. Kredyt jest tańszy, a klienci chętniej decydują się na zakup. To dobry moment na start nowych etapów.
- Ceny są stabilne. Nie ma presji na obniżki. Strategia cenowa może być spokojna, ale przemyślana.
- Patrz na lokalny rynek. To, co dzieje się w Warszawie, nic nie mówi o Lublinie. Analiza „ulica po ulicy” jest koniecznością.
- Cenniki muszą być poukładane. Jawność cen została na stałe, więc chaos w tabelach kosztuje więcej niż kiedykolwiek.
- Koszty budowy dalej rosną. Trzeba je liczyć precyzyjnie, bo od tego zależy przyszła marża.
Rynek mieszkaniowy nie czeka. Sprzedaż jest stabilna, ceny trzymają poziom, a kredyt znowu otwiera klientom drzwi. Deweloper, który działa teraz, wykorzystuje moment. Ten, który czeka na spadki, zostaje z boku.
